Model współpracy w oparciu o kontrakty B2B od lat cieszy się dużą popularnością w polskim biznesie – elastyczność, niższe koszty i brak składek ZUS po stronie pracodawcy to tylko niektóre z jego zalet. Jednak w 2025 roku ZUS i inne organy kontrolne coraz uważniej przyglądają się samozatrudnieniu, szukając tzw. fikcyjnych B2B, czyli ukrytego etatu. Co się zmienia i jak przedsiębiorca może działać legalnie i bezpiecznie?
Czym jest fikcyjne B2B?
Fikcyjne B2B to sytuacja, w której współpraca zawarta na podstawie umowy o świadczenie usług (czyli klasyczny kontrakt B2B) w rzeczywistości spełnia cechy stosunku pracy. Organy kontrolujące nie analizują nazwy umowy, tylko sposób jej realizacji.
Zgodnie z Kodeksem pracy, zatrudnienie ma miejsce, gdy:
- jest wykonywane osobiście,
- odbywa się pod kierownictwem przełożonego,
- odbywa się w określonym miejscu i czasie,
- a wynagrodzenie jest stałe i regularne.
Jeśli te cechy występują, nawet przy zawartej umowie B2B – ZUS może zakwestionować formę współpracy i domagać się składek jak za pracownika.
Co zmieniło się w 2025 roku?
Od początku 2025 roku obserwujemy wyraźne zaostrzenie podejścia ZUS i PIP do kontroli samozatrudnienia. Główne zmiany to:
- Zwiększona liczba kontroli u firm IT, logistycznych, kreatywnych i e-commerce,
- Współpraca ZUS z KAS i PIP – dane o kontraktach są łatwiej analizowane,
- Analiza „big data” – ZUS korzysta z algorytmów, które identyfikują podejrzane umowy,
- Nowa praktyka: kontrola już na etapie rejestracji działalności – jeśli osoba przechodzi z etatu do B2B u tego samego podmiotu.
Jakie ryzyka ponosi pracodawca?
Jeśli ZUS uzna, że kontrakt B2B był fikcyjny, może:
- naliczyć zaległe składki na ubezpieczenia społeczne nawet do 5 lat wstecz,
- doliczyć odsetki karne,
- nałożyć grzywny,
- w przypadku kontroli PIP – skierować sprawę do sądu pracy.
Dla firmy oznacza to realne koszty sięgające dziesiątek, a nawet setek tysięcy złotych, a także zagrożenie dla reputacji i relacji z kontrahentami.
Jak zabezpieczyć swoją firmę?
- Dobrze napisana umowa – to podstawa. Musi jasno określać niezależność wykonawcy, jego samodzielność, możliwość pracy dla innych podmiotów.
- Zasady współpracy w praktyce – forma na papierze to za mało. Rzeczywista organizacja pracy nie może przypominać etatu.
- Brak kierownictwa i sztywnego grafiku – wykonawca B2B nie może mieć przełożonego, który codziennie wydaje polecenia.
- Narzędzia i miejsce pracy – najlepiej, jeśli wykonawca korzysta z własnego sprzętu i sam decyduje, skąd pracuje.
- Wielozatrudnienie – warto wspierać kontrahentów w utrzymywaniu kilku klientów. Jeden klient = ryzyko zakwestionowania niezależności.
- Szkolenia i polityki wewnętrzne – osoby odpowiedzialne za HR i kadry powinny znać najnowsze regulacje i wiedzieć, czego unikać.
Fikcyjne B2B przestało być „szarą strefą” – dziś to jeden z głównych celów kontroli ZUS.
Potrzebujesz audytu umów B2B w swojej firmie? Chcesz przygotować bezpieczne wzory kontraktów i procedury? Skontaktuj się z nami. Nasz zespół doradców prawnych i podatkowych pomoże Ci działać bezpiecznie i zgodnie z przepisami.
Maciej Sawiński
adwokat

